Gdy główną rolę gra światło – czyli lampy skandynawskie “na świeczniku”!

Mówiąc o Skandynawii w kontekście umiłowania światła, mamy dla naszych północnych sąsiadów wiele zrozumienia. Kochamy lato, jesień lubimy tylko tę “złotą”, zimę staramy się przetrwać “byle do wiosny!”, a ta z kolei to obietnica ciepłych, czyt. słonecznych i dłuższych wieczorów. Nic więc dziwnego, że skandynawskie oświetlenie to lek na krótkie dni – przez większą część roku w Skandynawii noce są bowiem bardzo długie.

Geograficzne uwarunkowania skandynawskich krajów powodują, że światło odgrywa tam ważną rolę. Mieszkańcy północy uwielbiają jasne, przestronne przestrzenie, okna są dużych rozmiarów, a domy wypełnia światło wszechobecnych lamp i rozstawionych w każdym zakątku świec. Wieczorami skandynawskie salony, kuchnie i sypialnie otulone są harmonijnym blaskiem. Ustawiane w skandynawskich mieszkaniach lampy stojące, sufitowe, ścienne czy wiszące umożliwiają spotkania rodzinne do późnych godzin czy pogaduchy w gronie najbliższych przyjaciół i zamiast tęsknoty za długimi dniami, rodzą chęć spotkań, wspólnego spożywania posiłków i po prostu bycia. Ot, hygge!

oświetlenie w stylu skandynawskim

Świetlana rewolucja – skandynawskie klasyki oświetlenia

No dobrze – lampa to lampa, chciałoby się rzec. Nic bardziej mylnego! Skandynawia to miejsce, które łączy wiele niezwykłych cech, a które odbijają się we wzornictwie lamp skandynawskich – funkcjonalność, wygoda, naturalne materiały, delikatne barwy oraz właśnie owo hygge. Przyjrzyjmy się bliżej, w czym tkwi fenomen skandynawskiego oświetlenia. 

Na tapetę weźmiemy samego mistrza i ikonę wzornictwa skandynawskiego, twórcę lamp, którą każdy Duńczyk zna, którą bez problemu rozpoznajemy w scenach filmu “Na rauszu”, które wreszcie stały się inspiracją dla wielu, wielu innych projektów. Klasyki w tym przypadku to naprawdę określenie w tzw. punkt.

Poul Henningsen

Projektant z wizją

Poul Henningsen – bo o nim mowa – to projektant, który z rewolucji, jaka pojawiła się wraz z nastaniem elektryczności, wyciągnął najlepsze wnioski. Nastał wówczas czas, by nie myśleć o tym czy, ale także jak. Henningsena drażnił rażący blask gołych żarówek, uważał go wręcz za niezdrowy. Dawał jasność, ale nie przyjemność z obcowania z nim. Z tego powodu zaprojektował lampę, która swoją formą miała zredukować ten dyskomfort i tworzyć miękkie, ciepłe światło, nawet podobne nieco do tego, które emitowały lampy naftowe. PH5  – lampa, która przez lata zmieniała formę, ale nigdy założenia – kształt co do milimetra opracowany, by dać kalkulowany efekt świetlny:

  • rozpraszać światło
  • zbalansować je
  • i kierować je w dół, by skupiło się tam, gdzie jest potrzebne, nie rażąc jednocześnie. 

PH Artichole zwany pieszczotliwie karczochem, PH Septima, Snowball , Doo Wop – wszystkie te modele łączy właśnie podobny efekt świetlny. O skali popularności wspomnianej na początku lampy PH5 świadczy chociażby fakt, że firma Louis Poulsen, z którą Henningsen od początku współpracował – sprzedała ponad milion jej egzemplarzy. A od początku istnienia przestrzeni designzoo.pl w Polsce sprzedały się ich tysiące. 

 

Lampa skandynawska lampie nierówna

Henningsen to osoba, która na trwale zapisała się w skandynawskim, szczególnie duńskim dizajnie, jednak nie ma uniwersalnego klucza, według którego można by było opisać całą kategorię lamp skandynawskich, one po prostu – mimo wielkiej różnorodności – odzwierciedlają sam styl. Mamy w nich więc wszystko, co identyfikujemy z wzornictwem nordyckim – są z jednej strony praktyczne i funkcjonalne, najczęściej wykonane z naturalnych materiałów, takich jak szkło, drewno, filc czy papier, mają prosty, a zarazem bardzo atrakcyjny wygląd. Znajdzie tu coś dla siebie wielbiciel minimalistycznych form, a także takich, które przyciągają wzrok w mgnieniu oka. Zróbmy zatem szybki przegląd ulubionych przez nas kategorii.

ALT
skandynawskie lampy wiszące

 Lampy wiszące

Tak, wśród lamp duńskich prym wiedzie wspomniana marka Louis Poulsen, która w swym spektrum ma zarówno lampy do mieszkań, jak i do większych apartamentów czy np. jako oświetlenie lobby hotelowego. 

Wiszące lampy to nie tylko – jak przystało na polskie mieszkanie główny, niejako centralny punkt pokoju, ale także oświetlenie stołu, półek, kącika czytelniczego. Wśród lamp wiszących można spotkać więc proste i przyjazne dla portfela lampy marki Design for the People , nowoczesne rozwiązania bardzo lubianej marki HAY  czy projekty ze starych lat ubrane w nowe szaty technologiczne przez markę &Tradition. Osobiście uwielbiamy łączyć kilka projektów i wypełniać nimi przestrzeń domu, by tworzyły spójną całość w aranżacji pokoju. 

ALT
lampy designerskie

Lampy stojące

Są nieco na uboczu – stoją przy fotelu, w rogu mieszkania, ale gdy trzeba oświetlić ukochany kącik czytelniczy, podczas gdy my możemy bezkarnie zabłądzić wśród stron wciągającego kryminału (skandynawskiego, a jakże! Jo Nesbø, kochamy Cię!) lub rozprzestrzenić więcej światła przy stoliku kawowym podczas pogaduch z przyjaciółmi, wkraczają one, jak szara eminencja. Nie sposób nie wspomnieć tu kultowego projektu lampy podłogowej Gräshoppa marki Gubi, która została po raz pierwszy wyprodukowana w 1947 roku przez kobiecą pionierkę Gretę M. Grossman. Albo lampę Tripod HM8 Floor Lamp od &Tradition – minimalistyczną w formie, bogatą w historię. Bo choć projekt powstał w 1953 roku, dopiero niedawno trafiła do produkcji. Lampy stojące robią tzw robotę.

"ALT

Lampy przenośne

Nowym trendem, który mamy nadzieję – szybko nie przeminie, są lampy przenośne typu “portable”. Wcale, a wcale się nie dziwimy i przyznajemy z ręką na sercu – każdy z nas wpadł po uszy. Dlaczego wybieramy lampy przenośne? Nie ma tu wielkiej filozofii – bo można je łatwo postawić dokładnie tam, gdzie ich potrzebujemy. Są zazwyczaj małe, poręczne, a mimo to nikt nie zapomniał tu o szczegółach, w których diabeł tkwi. Przykładem niech będzie Lucca marki &Tradition – to skandynawski design, funkcjonalność i elegancja w jednym, wyjątkowym projekcie. Zainspirowana jest złotym blaskiem toskańskiego miasta o tej samej nazwie. Wiernie naśladuje ciepło nocnego światła, a specjalny uchwyt umożliwia zaczepienie jej na drzewie czy tarasie. Z ciekawszych projektów lamp portable warto wspomnieć o grzybowym w kształcie Setago &Tradition, o niezwykle uroczej, miniaturowej lampce Panthella od Louis Poulsen czy Nox  marki Astep, która z bezprzewodowym systemem ładowania z technologią indukcyjną, może być używana bez zasilania sieciowego! 

ALT lampy duńskie
lampy duńskie

I choć moglibyśmy opowiadać o lampach skandynawskich godzinami, to napiszemy tylko, że macie możliwość porozmawiania o świetle bezpośrednio z nami. Ocieplamy wizerunek skandynawskiego dizajnu – cieszymy się, że niejedną iskrę w Waszych sercach i domach roznieciliśmy. Mamy też szczęście otaczać się pracownikami, którzy czerpią niezwykłą radość z przebywania wśród duńskiego wzornictwa. Jednocześnie są oni specjalistami w aranżacji wnętrz. Jak zaprojektować oświetlenie, jaką lampę wybrać, która będzie pasowała do Twojego wnętrza? Jeśli masz wątpliwości, bardzo chętnie wesprzemy Cię w tej fascynującej przygodzie zabawy z oświetleniem domu lub firmy.

Karolina i Thomas Szwed Ørneborg  

 

________________

 

Zapraszamy do eksplorowania naszego showroomu, jeszcze tylko przez kilka najbliższych tygodni w Sopocie, al. Niepodległości 606/610, skąd przenosimy się do nowej przestrzeni w urokliwej dzielnicy Gdańska, Oliwie. A dla wszystkich zabieganych polecamy nasz sklep internetowy www.designzoo.pl i zawsze otwartą, pomocną dłoń w postaci wiadomości mailowych pod adresem info@designzoo.pl

 

Zachęcamy też do śledzenia naszego fanpage na Facebooku, w którym codziennie inspirujemy skandynawskim stylem. Do zobaczenia i do zainspirowania!